sobota, 8 listopada 2014

I Rozdział

Udało mi się napisać I rozdział w krótszym czasie :) ZAPRASZAM DO CZYTANIA  ;)


Sobota , 21 czerwca 2014 r.
 Cześć ,jestem Emily Rose.Mam 19 lat i chodzę do angielskiej szkoły "Cambridge" w Londynie. Moi rodzice są bogaci. Mama pracuje w jednym z największych londyńskich biur , a tata - nie znam go. Słyszałam , że jest dobrym adwokatem . Co miesiąc przysyła mi duże kieszonkowe.Rodzice mówią mi , żebym nie wydawała pieniędzy na głupstwa , a odkładała na przyszłe wydatki . Zawsze byłam grzeczna i posłuszna , więc zrobiłam jak mi kazano.Moje życie wcześniej przebiegało dość dziwnie. Opowiem wam moją historię...
Piątek , 21 września 2009r.
Nie byłam taka jak inne nastolatki , które wychodziły na dyskoteki sexownie ubrane i mocno umalowane.Nie podróżowałam w czasie wakacji z koleżankami , nie miałam prawdziwych przyjaciół.Ja natomiast siedziałam w domu , ze względu na to , że byłam pochłonięta nauką . Koleżanki uważały mnie za naiwną kujonkę. Pod klasą zawsze samotnie podpierałam ściany z książką w ręku. Dziewczyny z mojej klasy były zawsze modne ubrane , lecz wyzywająco.Makijaż oczywiście musiał być . Ja nosiłam schludne spódnice , czarne zakolanówki i białą koszulkę plus czerwony krawat.Miałam czarne , okrągłe okulary , a długie blond włosy zawsze były upięte w kok.
Pewnego dnia przyszłam spóźniona do klasy , a reszta się ze mnie śmiała i wyzywano mnie .
Obowiązkowo dostałam naganę , po czym grzecznie siadłam w ostatniej ławce , nikomu nie przeszkadzając w lekcji. Z powodu moich nieobecności w szkole , miałam zaległości z matematyki i języka francuskiego.Pech chciał , że na lekcji matmy , nauczyciel wziął mnie do tablicy.Niestety nic nie umiałam , więc próbowałam wytłumaczyć moje nieprzygotowanie , lecz to nic nie dało. Gdy już jakimś cudem rozwiązałam zadanie , wróciłam do ławki. Zachciało mi się do łazienki i zapytałam profesora czy mogę wyjść. Pozwolił mi. Wstaję... lecz  krzesłem !!! Przykleiłam się do krzesła! cała klasa wybuchła śmiechem , a ja próbowałam coś z tym zrobić. Gdy się odkleiłam , zauważyłam , że część materiału od mojej spódnicy została przy krzesełku. wybiegłam z klasy szlochając a klasa dalej się śmiała.Po chwili zamknęłam się w szkolnej łazience. Zadzwoniłam po mamę i powiedziałam , by po mnie przyjechała do szkoły.Razem wróciłyśmy do domu , a ja podczas drogi siedziałam  cicho pod nosem popłakiwałam tak , by mama tego nie zauważyła.Gdy dojechaliśmy , poszłam do pokoju i siedziałam tam parę dobrych godzin . Nie jadłam , nie piłam tylko siedziałam i zastanawiałam się dlaczego akurat mnie muszą robić takie głupie rzeczy i czemu jestem winna...
Sobota , 22 września 2009r.
"Sobota.Odpoczynek po ciężkim tygodniu , więc czas się zabawić ! " - myśl moich "koleżanek" z klasy.
Ale ja sobotę spędzałam nad książkami. i nadrabiałam materiał.Mama przyszła do mnie i powiedziała , że mam gościa .Do mojego pokoju przyszedł wysoki mężczyzna , z lekkim zarostem , dobrze ubrany i po czterdziestce . Przedstawił mi się jako Jack Rose ... Rose ? tak samo jak ja .. Czy ja go znam ? Domyślałam się kim był. Powiedział , że teraz będzie częściej mnie i mamę odwiedzał . Potem zszedł na dół m a ja w sercu poczułam dotąd nieznany mi ból. Niby domyślałam się kim on dla mnie mógł być , ale ja jednak go NIE ZNAŁAM ! Mama zawołała mnie na dół. Z niechęcią zeszłam po schodach. Mężczyzna powiedział , że jest dziś sobota , więc razem z mamą i ze mną pojedziemy do kina na film. Ucieszyłam  się, bo dawno nie byłam w kinie.Przyszykowałam się i wyruszyliśmy . Mieszkaliśmy na wsi , więc podróż do miasta była długa . "Dojechaliśmy" - odrzekł Jack. wyszliśmy z auta , a przede mną ukazał się wielki i wysoki budynek. Widniał na nim napis : "ODEON cinema " .Weszliśmy do środka , a Jack wykupił bilety na seans. Od razu wpuszczono nad do sali kinowej.Oglądałam film z ciekawością . Po powrocie byłam już zmęczona , więc chciałam położyć się spać . Weszłam do pokoju i.. ? To była ruina , a nie mój pokój.wszystkie moje ubrania były powywalane na podłogę , firanki porwane , szyby wybite a na lustrze napis : " zginiesz i tak kujonko ! " Popłakałam się i szybko zawołałam mamę . Jack wraz z mamą przybiegli i nie mogli uwierzyć . Mama powiedziała , że dzisiejszą noc prześpię w pokoju gościnnym. Zgodziłam się . O kartce , którą znalazłam nie powiedziałam nikomu .
Niedziela , 23 września 2009r.
Kolejny dzień minął przy nauce.Do wieczora siedziałam nad książkami. Koło 22.00 położyłam się spać . W końcu  trzeba było rano wstać do szkoły... Kolejny tydzień gardzenia mną :(
NO   WIĘC   NASZA  BOHATERKA   NIE   MA   ŁATWO.. CORAZ   DALEJ   TO  CIEKAWSZE   HISTORIE ;)    więc zapraszam do komentowania 
5 KOM = następny rozdział ;) 












piątek, 7 listopada 2014

Witam , 
Chciałabym Was zachęcić  do czytania tego bloga , ponieważ będzie on opisywał  życie wymyślonej przeze mnie bohaterki , która ma ciężkie życie aż wkrótce dojdzie do tragedii.
Serdecznie Zapraszam !
JUŻ DZIŚ O GODZ. 20 POJAWI SIĘ PIERWSZY ROZDZIAŁ ! :)